Podczas kopania fundamentów w północno-wschodnim skrzydle przebudowywanej siedziby Dyrekcji Finansowej w Koszycach, doszło do niezwykłego odkrycia.
Pod podłogą w zburzonej części budynku ujawniono miedzianą kasetkę, kształtem przypominającą bochenek chleba. Wewnątrz znajdowały się 2 920 monety, trzy medale oraz łańcuch – wszystkie sporządzone z wysokogatunkowego złota. W dzienniku budowlanym utrwalono nawet godzinę tego zdarzenia – 11:45, a także personalia znalazcy.
Robotnicy, którzy byli świadkami owej historycznej chwili, przywłaszczyli sobie część numizmatów, które usiłowali odsprzedać miejscowemu jubilerowi, a następnie nawet przypadkowym spacerowiczom w miejskim parku. Policja, obserwująca „szczęśliwców”, skutecznie udaremniła te zamiary, co skutkowało przepadkiem znaleźnego, które z mocy ówczesnego prawa należało się robotnikom. Kolekcja przeszła na własność państwa.
Zachowanie się całego, nie uszczuplonego skarbu stanowi ewenement w skali europejskiej. Tego rodzaju znaleziska przeważnie ulegały rozgrabieniu i o ich pierwotnej wartości nie sposób dziś wyrokować.