Klimatyczna, orientalna klubokawiarnia, w której dominują indyjskie motywy wystroju, zapach kadzideł i delikatne reggae.
Niewielkie sale i jedna oryginalna antresola sprawiają, że często jest tutaj tłoczno. Warto jednak poczekać na wolne miejsce, bo podobnego lokalu w pobliżu nie ma, a wieczory spędzone w Świętej Krowie przy gorącej czekoladzie, piwie czy grzanym winie na długo zapadają w pamięć. Bardzo sympatyczna obsługa.